Przejdź na stronę główną Interia.pl

Opieka zdrowotna to najszybciej rosnąca część PZU

Choć grupa PZU od kilkunastu lat zadomowiła się na rynku prywatnej opieki medycznej, dopiero strategia do 2020 roku przewiduje w tej dziedzinie bardzo silne przyspieszenie. Po roku realizacji strategii plan został wykonany już w ponad połowie. Przez dwa lata przychody z ubezpieczeń zdrowotnych rosły o 26 proc. rocznie, a liczba umów o 32 proc.

- Nie chcemy być tylko ubezpieczycielem, ale i partnerem, który pozwoli żyć ludziom zdrowiej, lepiej, bezpieczniej i wygodniej - mówił niedawno na konferencji podsumowującej rok realizacji strategii prezes PZU Paweł Surówka.

Rynek będzie rósł

Reklama

Przyjrzyjmy się najpierw prognozom na temat tego jak będzie wyglądał popyt na usługi prywatnej opieki medycznej w najbliższych latach. Będzie bardzo mocno rósł. Rynek płatnych usług medycznych polegających na opłacie jednorazowej za np. wizytę u lekarza czy operację miał w 2016 roku wartość 15,4 mld zł. PZU prognozuje, że w 2020 roku będzie to już ponad 20,5 mld zł. A to oznacza roczny wzrost o 7,4 proc. W jeszcze szybszym tempie ma rosnąć wartość abonamentów medycznych, bo z 3,6 mld zł w 2016 roku do prawie 5,3 mld zł w 2020, czyli o blisko 10 proc.

Najszybciej będzie jednak rósł stosunkowo jeszcze niewielki rynek ubezpieczeń zdrowotnych, na którym PZU buduje swoją strategiczną pozycję. O ile w 2016 roku było to nieco ponad pół miliarda zł, w 2020 ma to być prawie miliard. To wzrost ze stosunkowo niskiego pułapu, ale aż o kilkanaście procent rocznie.

Usługi zdrowotne - przynajmniej te podstawowe - będą znacznie bardziej niż do tej pory wykorzystywać telemedycynę, czyli zdalne przesyłanie i analizę danych obrazujących stan zdrowia. Szybko będzie rosnąć zapotrzebowanie na opiekę nad ludźmi starszymi. Takie są długofalowe trendy, które dopiero się kształtują, ale już w perspektywie 2020 roku maja dać PZU jeden miliard zł przychodów z ubezpieczeń zdrowotnych i 4 mln klientów.

Dodajmy do tego, że polscy pacjenci marzą o poprawie jakości usług medycznych i skłonni są za to zapłacić. W rankingu Euro Health Consumer Index (EHCI), prezentującym poziom zadowolenia pacjentów z opieki zdrowotnej w 35 państwach Europy, Polska znalazła się dopiero na 32 miejscu.

W ostatniej edycji badania z 2018 roku, polski system ochrony zdrowia uzyskał 585 punktów na 1000 możliwych. Znaleźliśmy się nie tylko za państwami Europy Zachodniej, lecz także za sąsiadami, którzy też 30 lat temu uciekali z komunistycznego bloku - Słowacją, która zajęła 17 miejsce uzyskując 722 pkt. oraz Czechami zajmującymi 14 miejsce z 731 pkt.

Nakłady inwestycyjne w ochronie zdrowia w przeliczeniu na jednego mieszkańca wyniosły w Polsce w 2017 roku niespełna 2 tys. dolarów, podczas gdy w państwach badanych w raporcie BFF Banking Group, instytucji oferującej usługi finansowe dla administracji publicznej i firm ochrony zdrowia w Europie, było to średnio ponad 2,7 tys. dolarów. W krajach OECD, czyli w najlepiej rozwiniętych gospodarkach, do których należy też Polska - było to 4 tys. dolarów.

Miejsca by poprawić jakość jest więc mnóstwo, a pieniądze, które są skłonni zapłacić ludzie żeby nie czekać po kilka lat na wizytę u specjalisty - również. Ale standardy można poprawić nie tylko wykładając na stół od razu duże pieniądze, ale ulepszając i usprawniając system działania opieki medycznej. I właśnie opieka zdrowotna w PZU ma być zorganizowana według nowego, sprawnie działającego modelu. Na czym on ma polegać?

- Zwiększamy dostęp do usług medycznych poprzez rosnącą sieć palcówek. Rośnie liczba zadowolonych klientów, rośnie także skala działalność mierzona przychodami - mówił wiceprezes PZU ds. finansów Tomasz Kulik.

Czas na nowe technologie i telemedycynę

W PZU Zdrowie powstało centrum produktów zdrowotnych, które rozpoznaje potrzeby klientów i buduje dla nich całościową ofertę. Bardzo ważną rolę odgrywa zarządzanie ruchem pacjentów w taki sposób, żeby nie było kolejek.

Natomiast do sprzedaży usług grupa wykorzystuje dotychczasowe i nowo powstające kanały. Z tych nowych najważniejsze będą elektroniczne. Ale nie tylko, bo PZU sprzedaje kolejne dodatki zdrowotne do produktów ochronnych oraz ubezpieczeń majątkowych. Umożliwiają one dostęp do lekarzy specjalistów, rehabilitacji ambulatoryjnej, wybranych badań i zabiegów.

Oferta medyczna PZU Zdrowie obejmuje usługi lekarzy ponad 50 specjalności przeznaczone dla pacjentów w każdym wieku, również jeśli chodzi o opiekę na ludźmi starszymi. W PZU Zdrowie powstał innowacyjny start-up wprowadzający telemedycynę. Chodzi o to, żeby pacjent mógł zostać wstępnie zdiagnozowany zdalnie, dzięki analizie symptomów przez sztuczną inteligencję.

Priorytetem PZU Zdrowie jest zapobieganie chorobom i wypadkom. Służą temu programy profilaktyczne, akcje szczepień, profilaktyka medycyny pracy oraz szkolenia z pierwszej pomocy. PZU Zdrowie zamierza stać się promotorem profilaktyki i zdrowego stylu życia.

Kluczowa jest jednak walka o jakość. Zarówno jeśli chodzi o kontakt z pacjentem, umawianie na wizytę itp., jak też o jego obsługę przez lekarzy. Dla PZU pracuje ich już 1300. Żeby wprowadzać wysokie standardy PZU Zdrowie tworzy sieć własnych placówek medycznych, choć także zawiera wiele umów o współpracy z innymi.

- Pokazaliśmy jakiego standardu oczekujemy na polskim rynku (...) Jakość obsługi traktowana jest w naszej firmie bezkompromisowo - powiedział prezes PZU Życie Roman Pałac.

Dlatego PZU zamierza utrzymać najkrótszy na rynku czas czekania na wizyty lekarskie. Do lekarza podstawowej opieki medycznej pacjent nie powinien czekać dłużej niż dwa dni, a na wizytę u specjalisty - 5 dni. Gdy już pacjent zachoruje, należy szybko zweryfikować obawy, postawić diagnozę i stworzyć plan leczenia. PZU Zdrowie oferuje nie tylko opiekę lekarską, ale też wsparcie poszpitalne, powypadkowe oraz opiekę w przypadku ciężkiej choroby.

Taki model działania możliwy jest również dzięki skali. Pacjentów obsługuje 2100 placówek w ponad 550 miastach w Polsce. Z opieki medycznej PZU korzystało na koniec zeszłego roku 2,3 mln klientów, a z ubezpieczenia lekowego - 600 tys. osób. PZU współpracuje także z ponad połową aptek w kraju oraz 50 szpitalami.

Przejęcia przyspieszą rozwój

PZU Zdrowie rozszerza dalej sieć i niedawno podpisało umowę przedwstępną kupna spółki Falck Centra Medyczne oraz NZOZ Starówka. W ten sposób liczba jego placówek zwiększy się z 65 do 97.

- Liczba naszych placówek własnych dzięki akwizycji grupy Falck wzrasta o prawie 50 proc. - mówił Roman Pałac.  

To równocześnie największe do tej pory przejęcie ze strony PZU Zdrowie. Transakcja obejmuje 32 placówki części ambulatoryjnej Falcka, a więc bez ratownictwa medycznego. Przejęte centra medyczne zlokalizowane są w 14 miastach Polski, w tym w Warszawie, Krakowie, Gdańsku, Katowicach, Kędzierzynie-Koźlu, Słupsku i Ustce.

- Z uwagi na dynamicznie zwiększającą się liczbę klientów w ramach Opieki Medycznej PZU taka forma rozszerzenia naszej sieci była niezbędna. Wybraliśmy podmiot o dobrej renomie na rynku, z wieloletnim doświadczeniem w obsłudze zarówno klientów indywidualnych jak i korporacyjnych - mówi Julita Czyżewska, prezes PZU Zdrowie.

W przyjętych placówkach Falck pracuje ponad 1100 osób - lekarze, pielęgniarki, położne. Część z nich to wielospecjalistyczne centra medyczne, ale są też przychodnie przyzakładowe i przychodnie rodzinne. Oferta dla klientów PZU Życie w wielu miastach została wzbogacona o porady internistyczne i specjalistyczne, badania diagnostyki laboratoryjnej i obrazowej, usługi stomatologiczne i zabiegi rehabilitacyjne oraz usługi medycyny pracy i programy profilaktyczne.

Dzięki dotychczasowej dynamice rozwoju PZU Zdrowie osiągnęło w zeszłym roku 575 mln zł przychodów i miało 2,3 mln klientów wobec odpowiednio 456 mln zł i 1,5 mln osób rok wcześniej. Przejęcie placówek Flack na pewno przyspieszy realizację strategii w opiece medycznej. 

td

Dowiedz się więcej na temat: PZU SA | zdrowie | PZU Zdrowie | opieka medyczna | ubezpieczenia

Reklama

Najlepsze tematy

Partnerzy serwisu

PKO BP KGHM