Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Polski biznes powalczy o swoje w Brukseli

​Był Londyn. Nowy Jork i Davos. W końcu przyszedł czas na Brukselę. Pozostaje tylko pytanie bez jednoznacznej odpowiedzi: dlaczego tak późno? W końcu nie tylko politycy (głównie gospodarcza część rządu), ale i zarządy dużych firm zrozumieli, że myśleć trzeba globalnie, ponadnarodowo. Otwarcie domu polskiego w stolicy Belgii - Business and Science Poland - jest tego przykładem.



Podobne myślenie w rozwiniętych krajach Unii Europejskiej stało się standardem już dawno temu. Wielki biznes od polityki trudno dzisiaj oderwać. Dlatego misje gospodarcze dla Niemiec, Francji, USA czy Chin to dzisiaj codzienna praktyka, która od lat działa i przynosi efekty. Na rozmowy bilateralne lub międzyrządowe - przywódcy rozwiniętych krajów zabierają przedstawicieli największych firm. A te, dodatkowo, we własnym zakresie, ekspandują tam, gdzie zapadają ważne dla nich decyzje, otwierając swoje przedstawicielstwa, tworząc lobbingowe centra, by być blisko regulacji, prawa, kapitału, które mają wpływ na ich działalność. 

Reklama

Myśl globalnie

Od dobrych 2-3 lat podobne zjawiska zachodzą w Polsce. Powołanie Polskiego Funduszu Rozwoju, który scentralizował wsparcie w obszarze ekspansji międzynarodowej to pierwszy istotny krok w tę stronę. Gdy Polska Agencja Inwestycji i Handlu podejmowała decyzje o otwieraniu kolejnych biur handlowych, KUKE i Bank Gospodarstwa Krajowego - rozwijali ofertę ubezpieczeń eksportowych i finansowania ekspansji. A największe polskie firmy zaczęły pokazywać na międzynarodowym rynku już nie tylko siebie w zamkniętym gronie inwestorów, ale głośno mówić o sukcesie gospodarczym Polski ostatnich 30 lat. Tak robi PKO Bank Polski w Londynie na corocznej konferencji CEE Capital Markets. Pekao i PZU zorganizowały cykl konferencji "Poland The Can-Do Nation" - najpierw w Nowym Jorku, a następnie w Davos, gdzie otwarto Dom Polski. Do Stanów Zjednoczonych zaprosili przedstawicieli innych dużych firm z Polski na rozmowy z funduszami i inwestorami. Był też premier Mateusz Morawiecki.

- Nasza gospodarka dogania kraje, które były członkami UE wiele lat przed Polską, które nie doświadczyły komunizmu. Rozwijamy się w tempie ok. 5 proc. rocznie - mówił wczoraj w Brukseli premier Mateusz Morawiecki, podczas krótkiego wystąpienia z okazji 15-lecia Polski w UE. Na rekordowo niskie bezrobocie, wykształcone kadry, ogromne środki, które mają trafić do innowacyjnych firm, zmieniające się otoczenie prawne i nowe ulgi, m.in. na badania i rozwój - wielokrotnie już, na różnego rodzaju spotkaniach z inwestorami m.in. w Londynie i Nowym Jorku - szef polskiego rządu zwracał uwagę. A to nic innego jak budowanie atrakcyjności Polski jako dobrego miejsca na biznes, na inwestycje i rozwój.

Teraz przyszedł czas, by powalczyć o bardziej korzystne regulacje i prawo na arenie unijnej, tak, by polskie firmy nie były zaskakiwane nowymi przepisami, nie dowiadywały się o zmieniających się warunkach prowadzenia działalności na koniec procesu negocjacji, ale już od pierwszych dni walczyły o swoje. Polski rząd i rodzime firmy otworzyły Business and Science Poland w Brukseli (dalej BSP). Centrum lobbingowe, które ma zadbać o polski interes w samym centrum UE.

Projekt Unia Europejska

- Obawialiśmy się, jak polskie firmy poradzą sobie w konkurencji na wolnym wspólnym rynku europejskim. Jak poradzą sobie z silniejszymi podmiotami, które dłużej funkcjonowały w wolnorynkowej gospodarce - przypominał podczas inauguracji BSP Marcin Ociepa, który w resorcie przedsiębiorczości nadzorował projekt. - Dzisiaj razem z naszym rządem mówią oni jednym głosem o potrzebie powrotu do unii wolnego, wspólnego rynku, o potrzebie walki z protekcjonizmem i znoszeniem barier. To jest głos polskich przedsiębiorców, którzy nie domagają się przywilejów, chcą równego traktowania - dodał.

Jednym z przykładów istotnego wpływu unijnych regulacji na polską gospodarkę są przepisy dotyczące międzynarodowego transportu drogowego w państwach Unii Europejskiej. Innym jest dyrektywa kadmowa, która bezpośrednio dotyka Grupę Azoty. Takie regulacje jak Audiovisual Media Services Directive czy Digital Single Market - mają wpływ natomiast na firmy, które chcą być obecne w sieci i tam rozwijać swój portfel usług, jak np. Totalizator Sportowy.

- Rewolucja technologiczna Totalizatora Sportowego, trwająca digitalizacja produktów spółki, spowodowała, że analizujemy funkcjonowanie rynku gamingowego już nie tylko lokalnie, ale także na poziomie europejskim. Instytucje Unii Europejskiej odpowiadają za większość prawa obowiązującego w Polsce. Widzimy więc szansę na zwiększenie skuteczności walki z nielegalnymi operatorami gier i zakładów także dzięki zwiększeniu naszej aktywności właśnie w Brukseli - powiedział Olgierd Cieślik, prezes Totalizatora Sportowego.

BSP, to powstały z inicjatywy Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii "polski dom" w samym centrum UE, którego celem jest zwiększenie wpływu Polski: rodzimych przedsiębiorców i naukowców na proces legislacyjny w Brukseli. - Jestem przekonany, że będzie to ważna instytucja, która będzie pomagać Polsce, pomagać pomysłom z nowych państw członkowskich w nowej perspektywie być lepiej reprezentowanymi w Brukseli - mówił Marosz Szefczovicz, wiceszef KE. - To nasze wspólne zadanie, żebyśmy byli w stanie wprowadzać innowacje, żebyśmy byli liderem w nowych technologiach. Aby tak się stało, musimy tworzyć dobre warunki regulacyjne i dobre prawo - dodał.

Walcząc o swoje

Prezesem BSP został prawnik Tomasz Chmal, który zwrócił uwagę, że "75 proc. prawa obowiązującego w Polsce powstaje tu w Brukseli i w Strasburgu". - Dzisiaj 15 lat po wejściu Polski do UE przyjeżdżamy do Brukseli z misją - otwieramy BSP. chcemy wpływać na proces agendy europejskiej i budować partnerstwo z instytucjami unijnymi. Projekt jest otwarty dla MŚP, na firmy państwowe i prywatne - mówił Chmal. Nie chodzi - przypomniał - tylko o adaptację kreowanych w Brukseli reguł, ale o ich współtworzenie. - Chcielibyśmy to zmienić wraz z nową kadencją Parlamentu Europejskiego i Komisji Europejskiej. Zależy nam na tym, aby w ramach Horyzont Europa korzyści dla polskiej nauki i biznesu były znacząco większe - podkreślił Chmal.

Jak wynika z raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego, opracowanego na zlecenie MPiT, na początku 2019 roku polskie interesy w UE reprezentowało 221 podmiotów, z których tylko 20 miało biuro w Brukseli.  To mniej niż 2 proc. w grupie wszystkich podmiotów (12 tys.), które są zaangażowane w proces tworzenia prawa UE i na co dzień współpracują z instytucjami unijnymi.

- Liczę na to, że będziemy mogli swoją obecność w Brukseli zaznaczyć bardzo mocno. BPS przyczyni się do tego w sposób wyrazisty i dzięki temu będziemy mogli być jeszcze większą lokomotywą wzrostu, również dla całej UE - mówił Morawiecki.

Cztery filary UE

- W 15-lecie naszej obecności w UE w profesjonalny sposób będziemy budować płaszczyznę interakcji z ciałami regulacyjnymi i legislacyjnymi w Brukseli. Wpływ tego, co się tu dzieje, w centrum instytucji UE jest ogromny na to co się dzieje w Polsce: w prawie gospodarczym, w różnego rodzaju dziedzinach życia publicznego - tłumaczył premier Morawiecki. I wskazał na dwa kluczowe obszary: MŚP i rynek usług. - Wspieranie MŚP ma stworzyć odpowiednią przestrzeń do ich rozwoju, również regulacyjną. Dyrektywy UE, tworzą odpowiednie pole albo do rozwijania skrzydeł albo są czymś, co utrudnia rozwój. Na legislację, która się tworzy w Brukseli będziemy patrzeć przez pryzmat MŚP - zapewnił.

Drugi obszar to swoboda świadczenia usług, która - jak mówił premier - jest najbardziej niezabezpieczona w obecnie funkcjonujących rozwiązaniach. - Chcemy mieć mocne mechanizmy wpływania na prawodawstwo, tak by też ten obszar zabezpieczyć - dodał. Według niego UE musi zakończyć proces budowania jednolitego rynku "we wszystkich wymiarach, w zgodności z innymi politykami". - Tylko silny i dobrze funkcjonujący rynek może prowadzić do wzrostu konkurencyjności UE. Jeśli UE ma konkurować z USA czy Chinami, prawdziwy jednolity rynek, wolny od protekcjonizmu, jest niezbędny - dodał.

- - -

Członkami BSP są największe polskie firmy: Orlen, Lotos, PLL LOT, Grupa Azoty, KGHM, PPL Porty Lotnicze, Giełda Papierów Wartościowych, Totalizator Sportowy, Agencja Rozwoju Przemysłu, Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych, Invest Park i Poczta Polska.

Część naukowa reprezentowana jest przez Sieć Badawczą Łukasiewicz, Narodowe Centrum Badań i Rozwoju, Narodowe Centrum Nauki, Krajowy Punkt Kontaktowy i Narodową Agencję Wymiany Akademickiej.

Bartosz Bednarz

Najlepsze tematy

Partnerzy serwisu

PKO BP KGHM