Przejdź na stronę główną Interia.pl

Morawiecki prezentuje budżet na 2020 r. Optymistyczny, ale wykonalny

Bez deficytu, z istotnym wzrostem wpływów z VAT i CIT, przy jednocześnie konserwatywnym podejściu do założeń makroekonomicznych - tak w skrócie można opisać projekt budżetu państwa na 2020 r. Premier Mateusz Morawiecki zapewnia, że wszystkie programy społeczne i rozwojowe zostaną utrzymane.

Budżet inny niż te wcześniejsze. W końcu ma być on zrównoważony, a wydatki nie przekroczą przychodów państwa. A to oznacza, że nie będzie deficytu budżetowego.

Reklama

- Z dużą satysfakcją mam zaszczyt przedstawić budżet na rok 2020, który opracowaliśmy, przedyskutowaliśmy podczas Rady Ministrów. Ta satysfakcja wynika z tego, że budżet ten od czasów transformacji jest pierwszym budżetem państwa bez deficytu. Jest budżetem zrównoważonym. Rzeczywiście zaczęliśmy już od samego początku kłaść nacisk na wszystkie działania, które będą w stanie zwiększyć dochody państwa - tak o projekcie budżetu na przyszły rok mówił podczas konferencji prasowej premier Morawiecki.

Jak kształtują się jego główne punkty? Przychody budżetu państwa ustalono na 429,5 mld zł. Na tym samym poziomie kształtować maja się wydatki. Dotychczas bywało z tym różnie. W 2018 r. deficyt wyniósł 10,4 mld zł i był on na najniższym poziomie do lat. W 2017 r. było to 25,4 mld zł, w 2016 - 46 mld zł, w 2015 - 42,6 mld zł.

- Dochody budżetowe na 2020 r. planujemy na ponad 400 mld zł. Jest to też bardzo rozsądnie skonstruowany, zrównoważony pod kątem wydatków budżet. Postawiliśmy sobie takie zadanie, aby zmniejszać biurokrację. Jednocześnie, co warto podkreślić, dziedziny, które są ważne dla Polaków zostały potraktowane priorytetowo i poziom wydatków został utrzymany zgodnie z wcześniejszymi zobowiązaniami - tłumaczył Morawiecki. I wymienił m.in. służbę zdrowia, w której poziom wydatków w stosunku do PKB ma wzrosnąć do 6 proc. w 2024 r. - Już w tym roku przekraczamy 5 proc. w przyszłym roku jest to 5,03 proc. zaplanowane, ale według dzisiejszych planów będzie to 5,06 proc. - wyjaśnił.

Na zdrowie Polaków zostanie przeznaczone w 2020 r. rekordowe ponad 109 mld złotych. Jednocześnie budżet obronny wzrośnie o około 5 mld złotych i wyniesie blisko 50 mld złotych.

Szef polskiego rządu podkreślał, że programy społeczne zostaną utrzymane. To głównie 500+ na każde dziecko i niepełnosprawnych, którym nie przysługuje renta lub emerytura (nawet 800 tys. osób), Dobry start+, czyli 300 zł na wyprawkę szkolną dla dzieci i młodzieży.

- To wszystko odbywa się w sytuacji, kiedy obniżamy podatki. CIT obniżyliśmy z 19 na 9 proc. - mamy jeden z najniższych podatków od zysków firm w Europie. Do tego mały ZUS, mała działalność gospodarcza dla tych, którzy osiągają niższe przychody. Obniżamy PIT z 18 na 17 proc. od 1 października, czyli o ok. 6 proc. To pierwsza obniżka podatku PIT od pierwszego rządu PiS (2006-2007). Poprzez prace nad matrycą VAT szereg stawek będzie niższa, m.in. na książki, pieczywo, produkty dla niemowląt i dzieci - przypomniał Morawiecki.

Dodał także, że było to możliwe dzięki programowi uszczelnienia podatków i skutecznej walce z przestępcami. - Budżet Polski nie jest więcej bankomatem dla przestępców. Zwalczyliśmy mafie paliwowe, tytoniowe, alkoholową, cały system karuzel VAT. Przedstawiamy po długich dyskusjach zrównoważony plan finansów państwa, jednocześnie podkreślamy, że utrzymujemy wszystkie programy i decydujemy się na to, żeby uszczelniać system. Nie twierdzimy, że ta walka jest zakończona - mówił premier.

Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista Banku Millennium zwraca jednak uwagę, że nowy rząd rozpocznie prace od nowa, może wykorzystać te założenia i projekty, ale nie musi. - Założenia budżetu są ambitne, ale nie abstrakcyjne, bo jeśli będą realizowane wcześniejsze propozycje - większe obciążenia podatkowe - to są one możliwe do wykonania - tłumaczy Maliszewski.

- Założenie wzrostu przychodów z VAT o blisko 8 proc. jest także optymistyczne. Wiadomo, że w 2020 r. będzie rosła konsumpcja i inflacja, ale to się dzieje już dziś, a w VAT tego nie widać. Nowe 500 zł nie będzie już oznaczało takiego impulsu dla konsumpcji jak to było wcześniej. Widać, że jest słabiej w tym roku z wykonaniem VAT. Jeśli spojrzy się na dochody z CIT po 6 miesiącach - mamy wzrost o prawie 20 proc. Dochody rosną szybciej niż poprawia się sytuacja finansowa firm, więc można zakładać, że to efekt uszczelnienia. Tym niemniej, założenia dotyczące CIT na 2020 r. są optymistyczne biorąc pod uwagę, że wyniki finansowe firm mogą się nie poprawić, a koszty będą rosły, np. koszty osobowe i energii. Konieczna byłaby więc silniejsza poprawa ściągalności CIT, ale pytanie z jakim skutkiem dla inwestycji. Pamiętajmy, że w przyszłym roku PPK wchodzi do kolejnych firm, a rząd planuje zniesienie limitu składek na ZUS - mówi główny ekonomista Banku Millennium.

W budżecie założono - przypomnijmy raz jeszcze - wydatki równe przychodom. Z tą jednak różnicą, że te pierwsze maja wzrosnąć rok do roku o 14 mld zł, a drugie o 42 mld zł.

- Realizacja budżetu w tym kształcie jest możliwa, ale odbędzie się dużym kosztem. Dotyczy to zwłaszcza limitu wydatków, który będzie tylko o 14 mld zł wyższy niż w 2019. To mało zważywszy na fakt, że ten wzrost w całości zostanie skonsumowany przez już zaplanowane wydatki społeczne (rozszerzenie 500+, emerytury dla matek, świadczenia dla niepełnosprawnych). Wymagałoby to, aby wydatki na wszystkie inne usługi publiczne zostały utrzymane na niezmienionym poziomie, a więc na zbrojenia, zdrowie, edukację, itp. Dochody publiczne w 2020 r. mają wzrosnąć o 42 mld zł (11 proc.) w stosunku do założonych w ustawie budżetowej na 2019. Dodatkowo budżet będzie musiał znaleźć ok. 15 mld zł w związku z obniżką PIT (0 proc. dla młodych i 17 proc. stawki podstawowej) oraz akcyzy i opłaty przejściowej na prąd. Razem oznacza to potrzebę znalezienia dodatkowych 57 mld zł w 2020 roku (42 mld założony wzrost dochodów wobec 2019 plus skompensowanie 15 mld ubytku dochodów z powodu cięcia podatków). Wiadomo już, że 18 mld zł z tej kwoty zapewnią dochody jednorazowe (z likwidacji OFE oraz aukcji częstotliwości 5G i uprawnień C02). To spora kwota odpowiadające 2/3 deficytu na 2019 - piszą natomiast ekonomiści ING Banku Śląskiego. 

bed

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Dowiedz się więcej na temat: budżet | Premier Mateusz Morawiecki | finanse publiczne

Reklama

Najlepsze tematy

Partnerzy serwisu

PKO BP KGHM