Przejdź na stronę główną Interia.pl

Moralność finansowa: ciągle znajdujemy łatwe usprawiedliwienia

Zaufanie społeczne jest istotnym elementem obrotu gospodarczego. Niestety Polska pod tym względem nie należy do światowej czołówki. W niewystarczającym stopniu ufamy sobie i instytucjom publicznym. W zachowaniach finansowych ciągle spora część społeczeństwa usprawiedliwia swoje postawy nieetycznymi działaniami innych.

W ostatnim czasie mamy do czynienia z kryzysem globalnego zaufania, który podważa sens współpracy zarówno w obrębie gospodarki międzynarodowej jak i różnych krajowych grup interesów jak chociażby rolników i przetwórców żywności. Polska już tradycyjnie jest krajem o niskim wskaźniku zaufania społecznego. Wartość Trust Index dla naszego kraju raportowana przez Edelman Trust Borometer to 39 punktów oznaczających piąte miejsce od końca wśród badanych 28. krajów. Wskazuje to jednak postęp w stosunku do zeszłego roku, kiedy zajęliśmy przedostatnie miejsce. Poprawia się też zaufanie Polaków do sektora bankowego, choć nie wiadomo jeszcze jak wpłynie na nie afera GetBack. Wyniki badania Związku Banków Polskich podane przed jej wybuchem wskazują, że 69 proc. osób ma zaufanie do banków. Odsetek osób, które słyszało o negatywnych sytuacjach z udziałem banków zmniejszył się z 42 w 2017 r. do 34 proc. w 2018 roku. Spadł również z 29 do 23 proc. odsetek klientów, którzy w minionym roku mieli osobiste negatywne doświadczenia w relacji z bankiem. Ciągle jednak ponad jedna czwarta badanych osób wykazuje nieufność wobec instytucji finansowych i jest to, patrząc z perspektywy kilku lat trwała cecha postaw Polaków.

Zawyżanie samooceny

Reklama

Instytucjom finansowym na pewno sporo brakuje do doskonałości. Ale ich klientów trudno także uznać za wzorce moralne biorąc pod uwagę postawy wobec zachowań i sytuacji finansowych. Wyniki badań z tego zakresu prezentowane są od trzech lat w raportach dla Konferencji Firm Pożyczkowych. Jak wskazuje ich autorka prof. Anna Lewicka-Strzałecka z Instytutu Filozofii i Socjologii PAN "mieszczące się w naszej moralności drobne nadużycia i wykroczenia, są zapewne mniej spektakularne niż wielkie afery nieuczciwych menedżerów czy skorumpowanych urzędników, jednak popełniane w skali masowej wywierają istotny wpływ na kształt instytucji rynkowych i pośrednio instytucji społecznych".

Badanie polega na zadaniu respondentom pytań związanych z konkretnymi sytuacjami lub postawami finansowymi. Odpowiedzi mają jednak charakter deklaratywny, a to oznacza, że nie wiadomo na pewno jak ludzie zareagowaliby na konkretną sytuację. Z drugiej strony wiele osób ma tendencję do zawyżania samooceny, szczególnie jeśli chodzi o normy moralne. Warto też zwrócić uwagę, że ludzie częściej wyrażają dezaprobatę dla negatywnych zachowań z uwagi na objęcie ich sankcją karną lub ostracyzmem społecznym a nie samą ocenę moralną danego czynu. Z kolei przyzwolenie na niektóre postawy jest wynikiem negatywnej oceny różnych instytucji publicznych jak banki czy urzędy skarbowe lub społecznej akceptacji dla konkretnych zachowań jak na przykład zawyżanie przez pracodawcę dochodów pracownika występującego o kredyt bankowy lub utrudnianie wierzycielowi lub komornikowi dotarcia do dłużnika.

Najbardziej surowo badani respondenci podchodzą do problemu wyłudzania pieniędzy poprzez posługiwanie się fałszywymi dokumentami - gotowych usprawiedliwić taki czyn jest nieco ponad 1 proc. osób (w zeszłym roku wykryta suma wyłudzeń kredytów wg ZBP wyniosła 112 mln złotych). Wysoki rygoryzm moralny wynikać tu może z większego krytycyzmu w sytuacji aktywnego podjęcia przestępczych działań. Jeśli bowiem sytuacja nieetyczna nie wymaga naszego aktywnego zaangażowania wskaźnik jej potępienia spada - jedna piąta badanych usprawiedliwia wykorzystanie błędu kasjera, który pomylił się na własną niekorzyść (trzeba było uważać!). Ponad jedna piąta osób objętych badaniem wyraża też przyzwolenie na zawyżanie wartości poniesionych szkód, by uzyskać nienależne odszkodowanie od ubezpieczycieli (którzy przecież sami zaniżają rozmiary szkód lub stosują wyłączenia odpowiedzialności - to zdanie 71 proc. osób usprawiedliwiających takie zachowanie, 16 proc. wskazuje natomiast na konieczność życiową!), oraz zmienianie często rachunków bankowych, by uniknąć zajęcia środków przez komornika. Wreszcie, ponad 25 proc. respondentów badania usprawiedliwia zatajanie informacji uniemożliwiających zaciągnięcie kredytu, przepisywanie majątku na rodzinę, by uciec przed wierzycielem, płacenie bez rachunku, by uniknąć płacenia VAT (co często się zdarza przy korzystaniu z usług rozlicznych fachowców). Warto zwrócić uwagę, że unikanie płacenia VAT lub innych podatków było nadużyciem konsumenckim najczęściej tolerowanym przez respondentów z 17 krajów europejskich (w tym polskich), badanych w Europejskim Sondażu Społecznym. Przeważającym powodem (54,9 proc.) usprawiedliwiania płacenia gotówką bez rachunku, by uniknąć płacenia VAT, była nieuczciwość drugiej strony, w tym wypadku urzędów skarbowych, 30 proc. osób znalazło wytłumaczenie w małych dochodach, a prawie 15 proc. wskazało na powszechność tego zjawiska. Wysoki poziom akceptacji ma także praca na czarno, podejmowana aby uniknąć ściągania długów z wynagrodzenia.

Na ostatnim miejscu w hierarchii standardów etycznych konsumentów znalazły się postawy kredytobiorców nie zapoznających się z warunkami spłaty kredytu w chwili podpisywania stosownej umowy, a dotyczy to wg badań Gfk Polonia aż 84 proc. osób zaciągających finansowe zobowiązanie. Jednak prawie 30 proc. pytanych gotowych jest usprawiedliwiać taką postawę. Okazuje się jednak, że mniej tolerancji do takich sytuacji wykazują osoby, które doświadczyły problemów ze spłatą należności - być może wyciągają wnioski z osobistego doświadczenia.

Częściowa akceptacja naruszania norm

Podejście do różnych zachowań finansowych nie rozkłada się jednak równomiernie wśród badanej populacji. Okazuje się, że wskaźnikiem najwyższego przyzwolenia na nieetyczne zachowania finansowe (tzw. moralny permisywizm) charakteryzuje się mężczyzna młodszy lub w średnim wieku, mieszkaniec dużych aglomeracji, często posiadający wyższe wykształcenie, przy czym nie ma znaczenia fakt posiadania przez niego zobowiązań. finansowych. Osoby starsze z reguły mają niską tolerancję dla zachowań etycznie wątpliwych czyli krótko mówiąc kręgosłup moralny kształtuje się wraz z wiekiem. Wysoki poziom usprawiedliwienia nieetycznych wzorców zachowań (30 proc.) wykazują natomiast osoby, dla których głównym źródłem dochodu są zasiłki społeczne, tezę tę należałoby jednak zweryfikować, bo liczba takich respondentów w badaniu nie była wystarczająco liczna.

Syntetycznym wynikiem przeprowadzonych badań jest tzw. Indeks Nieetycznych Zachowań Finansowych, który uzyskał poziom 23,2 punktów co oznacza, że w Polsce jesteśmy gotowi w jednej czwartej przypadków akceptować naruszanie norm prawnych i etycznych. I to nieco bardziej niż rok wcześniej. Postawa taka wynika głównie z dążenia do wyrównywania rachunków, co jest przykładem funkcjonowania psychologicznej reguły wzajemności, czyli chęci odpłacania złem za zło, nawet jeśli nie zostało ono doświadczone osobiście. Bez przerwania tego błędnego koła trudno oczekiwać wzrostu społecznego zaufania właściwie we wszystkich obszarach relacji międzyludzkich w Polsce. Jednoznacznego patentu na to jednak brak.

Mirosław Ciesielski 

Dowiedz się więcej na temat: moralność finansowa | finanse | bank | zaufanie do instytucji

Reklama

Najlepsze tematy

Patroni

Ministerstwo Rozwoju Ministerstwo Cyfryzacji Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej

Partnerzy

PKO BP Grupa TAURON Coca-Cola HBC

Partnerzy mediowi

Interia RMF TVP Forum Ekonomiczne wysokienapiecie.pl