Przejdź na stronę główną Interia.pl

Emilewicz: Nie ma obaw o inwestycje

​Projekt budżetu na 2020 r. zakłada zrównanie przychodów państwa z wydatkami. Czy jest on jednak proinwestycyjny? Pytana o to Jadwiga Emilewicz, minister przedsiębiorczości i technologii uspokaja i przypomina, że zakładane inwestycje publiczne w 2020 r. są wyższe niż w bieżącym.

Budżet na przyszły rok ma być zrównoważony i zbilansowany. To oznacza, że już na etapie planowania nie przewidziano deficytu, czyli wydatki nie przekroczą przychodów. Państwo wyda tyle samo, co pozyska, m.in. z podatków: VAT, CIT i PIT. Dodajmy, że przychody wzrosną w założeniu rządu o 42 mld zł do poziomu 429,5 mld zł. W tym samym czasie wydatki zwiększą się o 14 mld zł, również do 429,5 mld zł.

"W relacji do PKB wydatki budżetowe miałyby wynieść ok. 17,7 proc., o ponad 1 pkt. proc. mniej niż prawdopodobnie wyniosą w tym roku i najmniej od początku lat 90. Realizacja takiego scenariusza wymagałaby cięć w różnych innych obszarach wydatkowych (np. w inwestycjach), być może istotnych z punktu widzenia społecznego i gospodarczego" - oceniają ekonomiści Banku Santander.

Reklama

Zapytana o to czy budżet nie jest proinwestycyjny, minister technologii i przedsiębiorczości Jadwiga Emilewicz tłumaczy, że inwestycje mają się dobrze i jeszcze przez najbliższe dwa lata, w związku z kończącą się perspektywą finansową powinny rosnąć.

- Najpierw trzy lata ekonomiści i dziennikarze zarzucają nam deficyt, dzisiaj, kiedy mamy budżet bez deficytu (prognoza na 2020 r. - przyp. red.), kiedy te niemal 430 mld zł wydatków bilansuje się z przychodów, mówią państwo czy nie za mało inwestycyjny. Jesteśmy w takim czasie, kiedy po raz pierwszy po 30 latach mogliśmy sobie pozwolić na zbilansowany budżet. Inwestycje jak widzimy idą. Założone inwestycje publiczne są na przyszły rok wyższe niż były w tym roku. Wynika to również z tego, że jesteśmy na końcówce wdrażania perspektywy europejskiej i analogicznie patrząc na poprzednią perspektywę te najbliższe dwa lata będą bardzo wysoko inwestycyjne - powiedziała Emilewicz.

W pierwszym półroczu 2019 roku nakłady na inwestycje firm w porównaniu z pierwszym półroczem 2018 roku wzrosły o 19 proc. (w pierwszym kwartale 2019 r. rosły o 21,7 proc.).

- Nie bałabym się o to, że zabraknie nam inwestycji. Gospodarka globalna spowalnia, banki centralne reagują już zmianą stóp procentowych. My ciągle jeszcze nie musimy korzystać z tego elementu, ponieważ naprawdę polska gospodarka ma się dzisiaj dobrze - dodała szefowa resortu przedsiębiorczości.

Analitycy Banku Santander zwracają też uwagę, że mocnym zastrzykiem dla dochodów będą̨ wpływy jednorazowe - opłata przekształceniowa OFE, aukcja 5G i sprzedaż praw do emisji CO2.

Emilewicz odniosła się również do tego, że duża część przychodów budżetu ma charakter jednorazowy.

- Największym elementem przychodowym są wpływy z podatku VAT (ok. 200 mld zł, czyli więcej o 8 proc. niż za 2019 r. - red.), które także w tym roku po pierwszych dwóch kwartałach są wyższe niż szacunki ubiegłoroczne. Są tam również założone oszczędności, wiele resortów musiało je wprowadzić, o czym również wczoraj dyskutowaliśmy na Radzie Ministrów - dodała. Oceniła także, że po dwóch kwartałach tego roku wzrost polskiego PKB wyniósł 4,4 proc. - Jest kilka czynników wzrostu, które są bardzo stabilne. Po pierwsze rośnie poziom inwestycji w środki trwałe w przedsiębiorstwach. Po drugie, ważnym wciąż elementem jest konsumpcja wewnętrzna, która utrzymuje się na wysokim poziomie - wyjaśnia.

Pytana o rekompensaty dla przemysłu energochłonnego (ustawa zaczyna obowiązywać dzisiaj, tj. 29 sierpnia), Emilewicz mówiła, że będą one wypłacane w drugiej połowie 2020 r.

- Ustawa o rekompensatach dla przemysłów energochłonnych to wsparcie dla największych firm, które zatrudniają dzisiaj ok. 20 proc. czynnych zawodowo Polaków i które konsumują niemal 25 proc. energii. Dla nich koszt energii elektrycznej jest jednym z ważniejszych czynników kosztowych w produkcji. To jest około 300 podmiotów w Polsce. Rekompensaty będą wypłacane w przyszłym roku za rok 2019. Na ten cel przeznaczyliśmy w pierwszych dwóch latach, bo to jest długoterminowa ustawa, niemal 900 mln zł, w kolejnych latach ta kwota sięgnie 1 mld zł i nieco ponad - przypomniała.

Aby ubiegać się o te rekompensaty przedsiębiorcy w pierwszej kolejności w ciągu najbliższych 14 dni będą musieli złożyć wniosek informujący o tym, że zrzekają się z rekompensat, które weszły w życie na początku sierpnia. W I kw. 2020 r. będą zaś zobowiązani złożyć wniosek do URE.

bed

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Reklama

Najlepsze tematy

Partnerzy serwisu

PKO BP KGHM