Przejdź na stronę główną Interia.pl

Co dalej z 5G w Polsce?

Obawy przed 5G, siecią telekomunikacyjną piątej generacji, nie są uzasadnione - zapewniała Interię wiceminister cyfryzacji Wanda Buk podczas XXIX Forum Ekonomicznego w Krynicy.

Przed trzema dniami premier Mateusz Morawiecki i wiceprezydent USA Mike Pence podpisali umowę dotycząca bezpieczeństwa budowania w Polsce sieci 5G. Sieć telekomunikacji piątej generacji budzi jednak kontrowersje. Zdaniem jej przeciwników, źle wpływa na zdrowie. Aby rozwiać obawy, Ministerstwo Cyfryzacji wydało Białą Księgę “Pole elektromagnetyczne a człowiek", w której wyjaśnia, czym ono jest, jaki ma wpływ na organizm człowieka i jak je mierzyć. Podstawowe informacje o 5G  resort zawarł też w opublikowanym przewodniku. Wiceminister cyfryzacji przypomniała, że sieć 5G nie jest pierwszym wynalazkiem, który budzi kontrowersje. - Trudno sobie radzić z mitami, które narosły, ale przypomnę, że kiedy wprowadzono kolej, to krowy miały przestać dawać mleko. Niedawno znalazłam opracowanie z 1900 roku, w której usiłowano udowodnić, że wprowadzenie kanalizacji do miasta stołecznego Warszawy doprowadzi do wyginięcia jego mieszkańców - argumentowała Buk.   

Reklama

Wanda Buk poinformowała, że sieć 5G będzie istniała obok wcześniej wprowadzonych: 2G, 3G i 4G. Wyjaśniła, że sieć 5G różni się nie tylko przepustowością (ma pozwolić ma na przesyłanie informacji z prędkością nawet 20 Gb/s.).  - 4 G jest jak duży reflektor, stacja bazowa, która oświetli wnętrze ale pozostawi zacienione miejsca. 5G to kilkanaście małych żaróweczek, które oświetlą efektywniej - wyjaśniała wiceminister cyfryzacji. Dodała, że nowa sieć ma inną architekturę i zapewniła, że należące do niej telefony komórkowe nie wyrządza krzywdy, bo wykorzystuje ona fale słabsze od widzialnego światła. 

ew

Reklama

Najlepsze tematy

Partnerzy serwisu

PKO BP KGHM