Przejdź na stronę główną Interia.pl

Naimski: węgiel to źródło bogactwa i… kłopotów

Polska zamierza rozwijać morską energetykę wiatrową. Ma ona być częścią miksu energetycznego kraju, w którym istotne miejsce będzie też zajmował węgiel i energia jądrowa – powiedział Piotr Naimski, pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej.

- Potrzebujemy energii z morza. Chcemy utrzymać zdywersyfikowany miks w Polsce w perspektywie 20-30 lat. Ten plan zawarty jest w polityce energetycznej dla Polski, opracowanej przez ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego - poinformował Naimski podczas konferencji poświęconej bezpieczeństwu energetycznemu w Rzeszowie. Celem jest zapewnienie suwerenności energetycznej Polski w oparciu o własne surowce. - A oprócz wiatru jest to węgiel - zaznaczył.

Reklama

Według Naimskiego węgiel jest źródłem bogactwa, gwarantem bezpieczeństwa energetycznego, ale i źródłem kłopotów ze względu na jego emisyjność.  - Jeśli chcemy pozostawić węgiel, musimy rozwijać energetykę opartą o wiatr. Farmy wiatrowe będą na Bałtyku powstawały - powiedział Naimski, dodając, że morski wiatr jest stabilny i bardziej efektywny. Około 50 proc. polskiej energii w perspektywie 20-25 lat ma pochodzić z węgla, a pozostała część ze źródeł nieemisyjnych. - Przy czym połowę tych źródeł nieemisyjnych ma stanowić energetyka jądrowa. To duży projekt, pracujemy nad nim - poinformował Naimski.

Potrzebę rozwoju odnawialnych źródeł energii w Polsce, w tym wiatrowych, wskazywał podczas swojego wystąpienia Thomas Rizk z ambasady Królestwa Danii, minister radca, regionalny koordynator ds. handlowych na Europę Środkową i Wschodnią. - Projekty OZE zwiększają podaż energii na rynku, ale też niezależność od zmienności warunków zewnętrznych - argumentował. - Panuje przekonanie, że Polska stanie się jednym z krajów wykorzystujących intensywnie energię wiatrową z farm morskich (...). Liczymy na zaangażowanie Polski w przyswojenie i stosowanie w coraz większym stopniu zielonych źródeł energii - dodał.  

Istotnym elementem polityki energetycznej kraju jest też gaz. W trakcie budowy jest gazociąg Baltic Pipe, łączący polski system przesyłowy ze złożami na Szelfie Norweskim, przebiegający również przez terytorium Danii. Ma on być oddany do użytku jesienią 2022 roku. Zdolności przesyłowe gazociągu mają wynieść ok. 10 mld m sześć. Realizatorami inwestycji są operatorzy polskiego i duńskiego systemu przesyłowego (Gaz-System i Energinet). - Od ponad trzech lat jesteśmy w stałym kontakcie z kolegami w  Kopenhadze. Dziś, na półmetku inwestycji, możemy powiedzieć, że strategiczny projekt jest realizowany z dokładnością co do tygodnia - podkreśla Naimski.

Kolejnym elementem systemu dywersyfikacji dostawy gazu jest terminal w Świnoujściu, do którego przybijają statki z ładunkami gazu skroplonego, LNG, z całego świata. Zdolność przeładunkowa terminalu wynosi obecnie 5 mld m sześc. rocznie, ale została już podjęta decyzja o jego rozbudowie do 7,5 mld m sześc. Ważną częścią polityki prowadzącej do zróżnicowania dostaw są też interkonektory, czyli połączenia gazowe łączące polski system przesyłowy z krajami ościennymi, dające dostęp do surowca z różnych kierunków.

- Projekty realizowane obecnie w sektorze gazowym są spójne i dają szansę na synergie. Od 2022 r. będziemy mieli sytuację konkurencji na polskim rynku. Będziemy mieli dostawców z różnych źródeł, będziemy sprowadzać gaz różnymi drogami(...).Ta konkurencja będzie dobra dla polskich konsumentów - ocenił Naimski.

Podobne tendencje widoczne są też na rynku ropy. - Kiedyś Orlen i Lotos kupowały jeden rodzaj ropy, teraz jest to już kilkanaście gatunków, prawie dwadzieścia. Dlatego PERN podjął decyzję o rozbudowie terminala naftowego w Gdańsku - powiedział Igor Wasilewski, prezes PERN. Rozbudowa zakończy się w listopadzie 2020 roku. Dywersyfikacja ma pozwolić na dobór takiej mieszanki na potrzeby konkretnych rafinerii, która będzie najlepiej dostosowana do ich cyklu produkcyjnego, by wytwarzanie paliw było jak najbardziej opłacalne. Orlen i Lotos w minionym roku zakupiły po ok. 30 proc. ropy spoza kierunku wschodniego. Surowiec dociera do Polski morzem m.in. z Afryki, USA i z krajów arabskich.

Monika Borkowska z Rzeszowa

Reklama

Najlepsze tematy

Partnerzy serwisu

PKO BP KGHM