Przejdź na stronę główną Interia.pl

Mimo trudności spółki surowcowe inwestują

Gdy surowce tanieją – ich producenci szukają oszczędności. Ale wiedzą też, że procesów inwestycyjnych procentujących w przyszłości nie można tak po prostu zatrzymać.

Najbardziej z inwestycjami przystopowały kopalnie węgla kamiennego. Nawet najlepsza w tym sektorze Bogdanka w ostatnich latach ograniczała roboty przygotowawcze z powodu dekoniunktury i na ten rok zapowiada produkcję ok. 9 mln ton węgla, choć jej możliwości pozwalałyby nawet na 11 mln ton. Polska Grupa Górnicza po dofinansowaniu z energetyki dopiero łapie oddech. Jastrzębska Spółka Węglowa na razie myśli przede wszystkim o częściowej wyprzedaży majątku, a Katowicki Holding Węglowy o pozyskaniu 0,5 mld zł, by przetrwać. Ale to nie znaczy, że te spółki nie inwestują w ogóle.
- W związku z trudną sytuacją sektora wydobywczego JSW została zmuszona do znacznego ograniczenia planów inwestycyjnych. Ograniczono je do nakładów na bieżące utrzymanie ruchu zakładów i dokończenie znajdujących się w toku kluczowych inwestycji. W przyszłym roku JSW zamierza przeanalizować ponownie sytuację na rynku węgla i stali, i w przypadku istotnej poprawy zostaną podjęte decyzje w sprawie kontynuacji innych kluczowych inwestycji - mówi Katarzyna Jabłońska-Bajer, rzeczniczka JSW. - Obecnie za najważniejsze uznawane są inwestycje związane z modernizacją trzech zakładów przeróbki mechanicznej węgla w kopalni Knurów-Szczygłowice - zarówno w ruchu Knurów, jak i ruchu Szczygłowice - oraz w kopalni Budryk. Realizacja tych inwestycji uzależniona jest jednak od pozyskania wsparcia z Funduszu Restrukturyzacji Przedsiębiorców - wylicza.

Reklama

Koszt modernizacji trzech zakładów przeróbczych JSW szacuje na niemal 300 mln zł do roku 2018. Inwestycje w zakłady przeróbcze mają na celu przede wszystkim umożliwienie uruchomienia selektywnej produkcji węgla, zwiększenie produkcji węgla koksowego oraz rozpoczęcie produkcji wysokiej jakości węgla koksowego typu 35 (węgiel koksowy jest droższy od energetycznego). - Oprócz tego realizacja inwestycji umożliwi elastyczne reagowanie na okresowe wahania koniunktury na rynkach zbytu węgla energetycznego oraz koksowego - tłumaczy Jabłońska-Bajer.

Zmiany u polskich spółek wydobywczych

Sporo planów inwestycyjnych ma Polska Grupa Górnicza, która przejęła 11 kopalń Kompanii Węglowej. Od 1 lipca będzie łączyć zakłady w 3 "magakopalnie" (oprócz nich samodzielność mają zachować Sośnica i Bolesław Śmiały). To pozwoli na lepsze wykorzystanie istniejącej infrastruktury, ale i docelowo pozbycie się zbędnej - a to z kolei pozwoli na dalsze cięcie kosztów, które dla przyszłości PGG jest kluczowe. Gdy pytamy o trzy priorytety inwestycyjne PGG, spółka wskazuje na połączenie technologiczne kopalń Chwałowice i Jankowice oraz Pokój i Bielszowice, a także na pogłębianie szybu wydobywczego w kopalni Jankowice i budowę tam nowego poziomu 880 m (jego uruchomienie jest planowane na drugą połowę 2019 r.)
- Celem tej pierwszej inwestycji jest wykorzystanie infrastruktury produkcyjnej Jankowic poprzez przekierowanie na dole części urobku z kopalni Chwałowice. Zrealizowanie projektu pozwoli na ograniczenie zadań inwestycyjnych w Chwałowicach, zaprzestanie przewozu kołowego urobku w Chwałowicach i pełniejsze wzbogacenie urobku w zakładzie przeróbczym kopalni Jankowice dla zaspokojenia potrzeb odbiorców - mówi Tomasz Głogowski, rzecznik PGG.

Obecnie w tych kopalniach prowadzone są prace związane z modernizacją oraz drążeniem wyrobisk połączeniowych. Przekierowanie części urobku z kopalni Chwałowice na odstawę Jankowic zaplanowano na styczeń 2017 roku.
- Jeśli chodzi o połączenie Pokoju i Bielszowic, to celem tej inwestycji jest przekazanie całości urobku z kopalni Pokój na magistralę taśmową Bielszowic. Pozwoli to na zaprzestanie wydobycia urobku szybem kopalni Pokój - mówi Głogowski. Pozwoli to także na wyłączenie z ruchu i likwidację zakładu przeróbczego pokoju i przekazanie zbędnego majątku produkcyjnego do Spółki Restrukturyzacji Kopalń. Jeśli dobrze przeczytamy między wierszami - kopalnia Pokój, typowana do likwidacji już w styczniu 2015 r., zostanie zamknięta (jednak wtedy nie będzie już samodzielną kopalnią, a częścią dużej kopalni zespolonej, więc nikt nie powie, że doszło do zamknięcia kopalni).

Wspomniana na początku Bogdanka największy program inwestycyjny (budowę nowego pola wydobywczego Stefanów, co porównywalne było z budową nowej kopalni) zakończyła w 2014 r. Teraz spółka zerka w kierunku kolejnego pola - Ostrów (złoża 200-350 mln ton). Jednak wniosku o koncesję wydobywczą należy się spodziewać dopiero w przyszłym roku. A zagospodarowanie tych złóż na pewno będzie mniej kosztowne niż w Stefanowie - nie ma bowiem potrzeby budowy nowego szybu czy zakładu przeróbki mechanicznej węgla.

Z kolei Tauron Wydobycie (kopalnie Sobieski, Janina i od niedawna Brzeszcze) prowadzi obecnie dwie strategiczne inwestycje. To budowa szybu Grzegorz wraz z dodatkową infrastrukturą w zakładzie Sobieski (zakończenie planowane na 2023 rok) oraz budowa poziomu 800 , w zakładzie Janina (zakończenie inwestycji planowane na 2020 r.).
- Korzyści wynikające z tych inwestycji to m.in. skrócenie drogi dostawy materiałów i ludzi, maksymalizacja efektywnego czasu pracy, obniżenie kosztów wydobycia węgla, poprawa wentylacji, a więc większe bezpieczeństwo pracy - wylicza Maciej Wąsowicz, rzecznik Taurona.

A co dzieje się poza węglem kamiennym?

Inwestycje w węgiel brunatny jakby trochę zgasły. Obecne złoża kopalń Bełchatów i Turów należących do Polskiej Grupy Energetycznej zapewnią stabilny poziom do 2030 r. Potem poziom wydobycia będzie się zmniejszał do ok. 2040 r. Bez udostępnienia nowych złóż tego surowca jego wydobycie zakończy się w Polsce ok. 2045 r. (ostatnie złoża kopalni Turów).
Co z planowanymi odkrywkami w Złoczewie czy Gubinie? Złoczew to 540 mln ton węgla, Gubin ok. 860 mln ton (dla zobrazowania tych wielkości - wydobycie roczne węgla brunatnego w Polsce to ok. 60 mln ton).

- Grupa PGE prowadzi prace mające na celu uzyskanie niezbędnych uzgodnień i decyzji oraz przygotowanie dokumentów wymaganych do złożenia wniosku koncesyjnego na eksploatację obu złóż - mówi Maciej Szczepaniuk, rzecznik PGE. Jak dodaje, PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna prowadzi działania zmierzające do uzyskania koncesji dla Gubina, ale oprócz wymogów leżących po stronie przedsiębiorcy, niezbędne są również odpowiednie zapisy w dokumentach planistycznych gmin, w których planowane jest prowadzenie działalności górniczej. Wniosek o koncesję PGE GiEK planuje złożyć z końcem tego roku. - Zakładamy, że koncesję eksploatacyjną uzyskamy w trzecim kwartale 2017 roku - mówi Szczepaniuk. - Prowadzimy zaawansowane działania mające na celu przygotowanie wniosku koncesyjnego, w tym wypełnienie wszelkich wymogów wynikających z obowiązujących regulacji prawnych. Przewidujemy uzyskanie koncesji w drugim kwartale 2017 roku - dodaje.

Co planują spółki spoza sektora węglowego?

KGHM Polska Miedź, który w ostatnich trzech latach zainwestował w Polsce ok. 7,5 mld zł stawia m.in. na program udostępniania złóż.

- W roku 2004 KGHM uzyskał koncesję na wydobywanie złoża rud miedzi w obszarze górniczym Głogów Głęboki-Przemysłowy. Proces zagospodarowania złoża w obszarze górniczym GG-P jest wieloetapowy. Rozpoczął się w 2006 r., planowany termin zakończenia to 2030 r. Do 2020 r. na realizację programu planowane jest ok. 250 mln zł rocznie - mówi Jolanta Piątek, rzeczniczka KGHM. Kolejny priorytet inwestycyjny spółki to program pirometalurgii w Hucie Miedzi Głogów (2017 r.) - chodzi m.in. o unowocześnienie pieca i optymalizację kosztów produkcji, a także zmniejszenie uciążliwości przetopu dla środowiska naturalnego: zmniejszenie emisji pyłowej, gazowej oraz zmniejszenie ilości składowanych odpadów. Wartość tej inwestycji przekroczy 2 mld zł.

Trzeci z priorytetów inwestycyjnych KGHM to rozbudowa obiektu unieszkodliwiania odpadów wydobywczych Żelazny Most zapewniająca możliwość składowania odpadów poflotacyjnych

- Żelazny Most jest aktualnie jedynym miejscem deponowania odpadów z flotacji rud miedzi pochodzących ze wszystkich zakładów KGHM Polska Miedź, co powoduje, że stanowi on kluczowe ogniwo technologiczne, bez którego produkcja koncentratu miedziowego byłaby niemożliwa - tłumaczy Piątek. Koszt tego przedsięwzięcia to niemal 411 mln zł, a jego zakończenie planowane jest na 2020 r.
Jeśli chodzi o PGNiG średnioroczne nakłady inwestycyjne grupy w latach 2014 - 2022 wyniosą ok. 5,4 mld zł. Na liście priorytetów grupy jest rozbudowa sieci gazociągów dystrybucyjnych. W najbliższych latach na ten cel spółka przeznaczy ok. 8,4 mld zł. Największe inwestycje na liście PGNiG to m.in. budowa gazociągu Kościerzyna - Olsztyn (ok. 305 km, zakończenie 2023 r.) za 554,5 mln zł czy budowa gazociągu podmorskiego Kosakowo - Gdańsk (ok. 57 km, zakończenie 2023 r.) za ok. 512,6 mln zł

Około 1,6 mld zł będzie kosztować budowa bloku gazowo - parowego na warszawskim Żeraniu, którą realizować będzie PGNiG Termika. Jego uruchomienie planowane jest w 2018 roku (coraz częściej mówi się o tym, że będzie to blok przeniesiony ze Stalowej Woli, budowany tam wraz z Tauronem).
Z kolei Lotos pół roku temu zawarł z ExxonMobil Exploration and Production Norway umowę dotyczącą nabycia pakietu aktywów na polu gazowym Sleipner, zlokalizowanym w norweskiej strefie Morza Północnego.

Średnia wielkość produkcji z przejętych złóż (przypadająca na Lotos Norge) wynosi 16 tys. baryłek ekwiwalentu ropy naftowej dziennie w 2015 r. Tym samym Lotos zwiększył ponad dwukrotnie swoje dzienne wydobycie do ok. 28 tys. baryłek i przekroczył ustalony na koniec 2015 r. cel strategiczny, który wynosi 24 tys. baryłek.
W planach spółki jest także eksploatacja bałtyckich złóż gazu B4/B6, których zasoby szacowane są na 4,3 mld m3 (udział Lotosu w projekcie to 51 proc.) Rozpoczęcie produkcji planowane jest na przełomie 2017 i 2018 r. (ostateczne decyzje w tej sprawie na razie nie zapadły). 

Karolina Baca-Pogorzelska

Dowiedz się więcej na temat: energetyka | węgiel | inwestycje | Polska Grupa Górnicza

Reklama

Najlepsze tematy

Partnerzy serwisu

PKO BP KGHM