Przejdź na stronę główną Interia.pl

Energia dostępna i tania

Bezpieczeństwo energetyczne to niezakłócone dostawy energii, dywersyfikacja źródeł wytwórczych, rosnący udział OZE, ale też przystępne ceny. Europa w swojej strategii energetycznej promuje energię zieloną. Dekarbonizacja jest właściwym, ale kosztownym kierunkiem. Powinna być realizowana stopniowo - wynika z debaty, jaka odbyła się w trakcie IV Forum Przemysłowego w Karpaczu.

Stałe dostawy energii to warunek funkcjonowania przemysłu. - KGHM jest drugim po grupie PKP konsumentem energii w kraju, z rocznym zużyciem prawie 3 TWh. To 2 proc. całej konsumpcji energii elektrycznej w Polsce. Przez 24 godziny na dobę pobieramy taką samą ilość energii. To jest związane z procesami produkcyjnymi. Praca odbywa się bez przerw, w trybie wielozmianowym. Nie możemy w tej sytuacji elastycznie reagować na spadki mocy w systemie - poinformował Radosław Żydok, dyrektor departamentu analiz regulacyjnych KGHM.

Reklama

- Z naszego punktu widzenia bezpieczeństwo będzie zapewnione, gdy system elektryczny w Polsce będzie stabilny. Staramy się być aktywni na różnych polach, wspieramy działania Ministerstwa Energii, liczymy na politykę energetyczną państwa, która będzie odpowiadała na nasze potrzeby - dodał.

Dywersyfikacja i atom

Przemysław Zaleski z portalu Energetyka 24, wskazywał, że ostatnimi laty w kraju dokonano wielu zmian w kierunku dywersyfikacji dostaw. Zwracał uwagę na nowe kierunki, z których może być sprowadzany gaz. Jeszcze niedawno zdani byliśmy jedynie na Gazprom. Teraz mamy do dyspozycji gazoport w Świnoujściu, interkonektory łączące system gazowy Polski z systemami naszych sąsiadów, a niedługo wybudowany ma zostać gazociąg Baltic Pipe ze złóż norweskich do Polski. Cały czas jest też tłoczony gaz krajowy. - Nasz rynek otworzył się na świat - powiedział Zaleski.

Dodał, że obserwowane będzie stopniowe odchodzenie od paliw kopalnych ze względu na wymogi środowiskowe i wzrost cen CO2. Jako jedną z opcji, poza odnawialnymi źródłami energii, wskazuje energetykę nuklearną. - To jedno z najczystszych paliw - poinformował.

Również Radosław Żydok ocenia, że atom ma przyszłość. - Część elektrowni węglowych umiera, kończy się ich czas przydatności do użycia. Musimy ten brak czymś wypełnić. Powinniśmy być bardziej ambitni jeśli chodzi o projekt atomowy - przekonywał Żydok. Jego zdaniem dobrym rozwiązaniem byłoby stawianie większej liczby małych reaktorów jądrowych. Rząd zapowiada tymczasem budowę sześciu reaktorów o mocy zainstalowanej między 6 a 9 GW.

Kluczowy interes narodowy

Dr Honorata Nyga-Łukaszewska z SGH podkreśla, że polityka energetyczna poszczególnych państw realizuje jednocześnie interes narodowy każdego z nich. Niemcy wycofują się z elektrowni jądrowych i jednocześnie sprowadzają coraz więcej gazu z Rosji. Polska, leżąca obok Niemiec, działa odwrotnie - stawia na atom, rezygnując z dostaw rosyjskiego gazu. - To dwa kraje sąsiadujące ze sobą, znajdujące się w UE. Jak różna perspektywa bezpieczeństwa energetycznego w obu przypadkach jest widoczna? Według mnie każdy realizuje swój interes narodowy. Bezpieczeństwo energetyczne oparte jest o inne zasady, zależnie od tego, o jakim kraju mówimy - powiedziała.

Dodała, że bardzo ważnym elementem bezpieczeństwa są dostawy energii po przystępnych cenach. Istotne są też aspekty środowiskowe i zapewnienie sobie odpowiednich wolumenów z odnawialnych źródeł energii.

Radosław Żydok zastanawiał się, na ile jesteśmy w stanie zapewnić sobie stabilne źródło czystej energii. - Trzeba walczyć ze zmianami klimatycznymi, ale gigantyczny wysiłek dekarbonizacji w Polsce nie przełoży się na wynik międzynarodowy, bo emisje uciekną gdzie indziej, np. do Chin czy Indii - powiedział. Ograniczenia nakładane na przemysł mogą, jak podkreśla przedstawiciel KGHM, powodować przenoszenie produkcji poza Europę. Dlatego procesy dekarbonizacyjne trzeba przeprowadzać stopniowo.

Etyka i energetyka

W trakcie debaty przy okazji tematów dotyczących transformacji energetycznej powracano wielokrotnie do kwestii etyki. - Musimy odpowiedzieć sobie na pytanie, jaką energię chcemy mieć. Czystą czy brudną? Legalną, czy nielegalną? Jaką wartość tworzymy, kupując węgiel z terenów okupowanych na wschodzie Ukrainy? Wspieramy terroryzm. Mamy sankcje wobec Iranu, dlaczego mielibyśmy spokojnie obserwować handel surowcem pochodzącym z terenów okupowanych? - pytała Natalia Slobodian z ukraińskiej spółki Ukrenergo.

Honorata Nyga-Łukaszewska podkreśla, że moralność nakazuje patrzeć, czy mamy do czynienia z energią zieloną, odnawialną. - To jest ważne. Moralność powinna mieć kolor zielony - powiedziała.

Malcolm Grimston, ekspert ds. energii nuklearnej z Imperial College London, podkreślał, że trudno wskazać inne poza energetyką obszary, w których etyka jest tak ważna. Przy czym odwoływał się do różnych kwestii. - W Chinach, w kopalniach, gdzie wydobywa się węgiel, giną co roku setki ludzi - powiedział. Z drugiej strony wskazał na ubóstwo energetyczne w różnych częściach świata. - Część ludzi nie ma dostępu do energii. Tkwią  w ubóstwie energetycznym, nie stać ich. To również moralna i etyczna kwesta - dodał.

Odniósł się też do zielonych źródeł energii. - Energia z wiatru czy ze słońca też wymaga wydobycia surowców, niekoniecznie w sposób zgodny z ekologią. Jeśli debata ma być uczciwa, trzeba zastanowić się, co można zrobić z wiatrakami, których nie można dłużej eksploatować. Nie podoba mi się takie jednoznaczne rozróżnienie na białe i czarne - powiedział.

Podobne stanowisko prezentował Żydok. - Na źródła energii patrzymy przez krótki wycinek ich życia. Należy tymczasem patrzeć na cały łańcuch dostaw, choćby w przypadku wiatraków - konieczna jest  stal. A stal to żelazo i węgiel koksujący. Nie jest dziś możliwe zdekarbonizowanie całego cyklu życia źródła energii - powiedział.

morb

Reklama

Najlepsze tematy

Partnerzy serwisu

PKO BP KGHM