Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Czy będziemy mieli nowe elektrownie? Odpowiedź poznamy już za kilka dni

Na czwartek 16 grudnia zaplanowano tegoroczną aukcję główną rynku mocy. Czy znajdą się chętni do budowy elektrowni gazowych, które zastąpią wyłączane po 2025 węglówki? A może swój kawałek tortu wyrwą magazyny energii?

Aukcja na 2026 r. będzie najważniejszą aukcją mocową od 2018 r. Dlaczego? Zgodnie z unijnym rozporządzeniem o rynku energii, od 2026 r. nie będzie już możliwe wsparcie elektrowni emitujących więcej niż 550 g CO2/kWh w ramach rynku mocy lub podobnych mechanizmów. To wyklucza węgiel, duża część starych bloków węglowych będzie więc nierentowna. Do 2030 r. firmy energetyczne zgłosiły chęć wyłączenia aż 17 GW mocy węglowych. Co powstanie na ich miejsce? To pytanie nurtuje wszystkich z branży, ale dobrej odpowiedzi brak.

Tę odpowiedź miał przynieść właśnie rynek mocy, ale okazał się narzędziem przydatnym głównie do utrzymywania w znośnej kondycji finansowej istniejących już bloków węglowych. W dotychczasowych aukcjach pojawiły się tylko dwie duże jednostki powyżej 100 MW - elektrownia Dolna Odra (PGE, dwa bloki gazowe po 700 MW) oraz  Elektrociepłownia Żerań (500 MWe, PGNiG Termika).

Reklama

W branży cały czas toczy się dyskusja czy budowa wielkich bloków gazowych, bez kogeneracji, ma sens. Czy  w obliczu unijnej polityki klimatycznej za kilka lat nie okażą się równie nierentowne jak dziś węglowe. Wprawdzie nowe jednostki mają być gotowe do spalania przynajmniej w jakiejś części wodoru, ale to ciągle niepewna przyszłość. I czy nie lepiej więc po 2025 r.  przedłużyć o kilka lat życie części starych węglówek, tak aby zobaczyć w którym kierunku pójdzie zarówno rozwój technologii, jak i klimatyczna legislacja.

Ile nowych mocy stanie do aukcji?

Początkowo Polskie Sieci Elektroenergetyczne podały, że w tzw. certyfikacji ogólnej pojawiło się 6 GW nowych jednostek. Z tego 4 GW na gaz (47 jednostek ), aż 2 GW magazynów energii (16 jednostek) oraz 414 MW odnawialnych źródeł energii. Ale większość z tego to tylko pobożne życzenia, a papierowe plany zweryfikuje dopiero aukcja.

Większość obserwatorów rynku zgadza się, że aby skłonić inwestorów do budowy nowych jednostek, potrzebne są zmiany w rynku mocy. Forum Energii sugerowało niedawno, że trzeba myśleć o zawieraniu kontraktów różnicowych dla gazówek, na wzór OZE. Ale czy są szanse na zatwierdzenie takiego rozwiązania przez Komisję Europejską?

Jakich większych projektów można się więc spodziewać w tegorocznej aukcji? Co zamierzają największe spółki energetyczne? Czy możemy spodziewać się wielkich węglowych elektrowni? Kto to wszystko wybuduje? O tym w dalszej części artykułu na portalu WysokieNapiecie.pl

WysokieNapiecie.pl

Najlepsze tematy

Partnerzy serwisu

PKO BP KGHM