Przejdź na stronę główną Interia.pl

Czas na fotowoltaikę dużej skali

Na rynku będzie powstawać coraz więcej wielkoskalowych projektów fotowoltaicznych. Technologia w ciągu ostatniej dekady potaniała o około 80 proc., jest też coraz bardziej wydajna. Problemem mogą być jednak kwestie przyłączeniowe - oceniają przedstawiciele branży biorący udział w konferencji EuroPower.

Polska jest jednym z szybciej rosnących rynków w Europie. Obecnie moc zainstalowana w kraju wynosi ok. 2 GW. Duży jest tu udział mikroinstalacji. Ale, zdaniem ekspertów, w najbliższym czasie przyspieszą inwestycje w projekty dużej skali.

Reklama

- Fotowoltaika nie zastąpi innych źródeł, ale przy zmianach, które obserwujemy i przy tak gorących latach może ratować system. Mam na myśli sytuację, gdy występują okresy suche i jest problem z wodą, a przecież elektrownie konwencjonalne korzystają z chłodzenia wodą - powiedział Jacek Rusiecki, członek zarządu spółki Neo Solar Farms.

Henryk Biały, prezes firmy Corab, poinformował, że koszty globalne instalacji PV spadły między 2010 a 2018 rokiem o 77 proc. - Rozwija się technologia. W ostatnich latach pracowaliśmy nad wyższą wydajnością, co skutkuje obniżeniem kosztów energii e słońca - podkreśla. Największym kosztem są wciąż moduły i to ich cena decyduje o czasie zwrotu z inwestycji. Z kolei ok. 20 proc. kosztów to konstrukcja i montaż.

Na rynku jest sporo polskich firm instalacyjnych. Rosnąca liczba projektów wielkoskalowych sprawi, że powstanie grupa większych firm, które będą w stanie obsłużyć tego typu inwestycje. - Rozwijamy branżę w Polsce w sposób zrównoważony. To dobrze, bo gdyby nastąpił swego czasu skokowy wzrost, farmy byłyby budowane przez zagraniczne koncerny - ocenia Łukasz Krawcewicz, wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Fotowoltaiki.

Przedstawiciele sektora oceniają, że lokalne władze są przychylne tego typu inwestycjom ze względu na potencjalne wpływy z podatków. Problemem bywa natomiast wyszukanie odpowiednich lokalizacji - muszą to być rozległe tereny, konieczne są odpowiednie klasy gruntu, trzeba też wziąć pod uwagę miejscowe plany zagospodarowania, a także możliwości przyłączeniowe. Ten ostatni czynnik bywa trudny do zrealizowania.

- Konieczność modernizacji infrastruktury przesyłowej będzie ograniczać dynamikę rozwoju  wielkoskalowej fotowoltaiki. Inwestorów nie zabraknie, ale barierą jest jakość sieci przesyłowych i ilość miejsca w systemie, by móc się włączyć z dużymi projektami - ocenia Krawcewicz.

Podobnego zdanie jest Jacek Rusiecki. - Kwestie przyłączeniowe są w Polsce problemem. Ściana wschodnia na przykład ma na przykład dobre nasłonecznienie, ale nie ma sieci i zbyt wielu możliwości przyłączeń - informuje.

Mimo to Krawcewicz ocenia, że przekroczymy założony na ten rok plan 2,2 GW mocy zainstalowanej. Wydaje się, że również plany na kolejne lata zostaną wykonane z nawiązką. Zgodnie z Krajowym planem na rzecz energii i klimatu do 2025 roku mają powstać instalacje PV o mocy 5 GW, a do 2030 roku - 8 GW. W 2040 roku ma to być 16 GW.

Według uczestników konferencji przy obecnych kosztach fotowoltaika wielkoskalowa będzie w stanie finansować na zasadzie kontraktów PPA (Power Purchase Agreements) polegających na długoterminowych umowach w zakresie zakupu energii elektrycznej bezpośrednio od producentów energii ze źródeł odnawialnych.

Przedstawiciele branży zgodnie twierdzą, że kluczowe jest rozwiązanie problemu magazynowania energii. Oceniają, że jeśli zaczną funkcjonować efektywne magazyny energii, fotowoltaika będzie pełnić większą rolę we wspieraniu krajowego systemu elektroenergetycznego.

Nie jest problemem pozyskanie finansowania na zieloną energię. - Mamy w tej chwili ponad 1100 MW w rozwoju. To projekty duże, powyżej 100 MW. Jesteśmy deweloperem, inwestujemy w rozwój projektów z myślą o tym, by realizować je z kimś, kto dostarczy nam finansowanie. Rozmawiamy z funduszami inwestycyjnymi. Być może operatorem będzie któryś z polskich koncernów energetycznych. Prowadzimy rozmowy z bankami. Zainteresowanie z ich strony jest potężne. Rynkiem zachwiała w ostatnim czasie pandemia, ale widać, że poziom zainteresowania nie zmalał - powiedział Jacek Rusiecki.

W Polsce wejście w fotowoltaikę większej skali zapowiada m.in. miedziowy koncern KGHM. Spółka ma wytypowane lokalizacje na farmy fotowoltaiczne o mocy kilkudziesięciu MW. Także Orlen i PGNiG będą budować instalacje PV na należących do grupy terenach. Plany w tym obszarze ma również PGE. Spółka chce postawić do 2030 r.  instalacje o mocy 2,5 GW.

Monika Borkowska

Dowiedz się więcej na temat: fotowoltaika | odnawialne źródła energii

Reklama

Najlepsze tematy

Partnerzy serwisu

PKO BP KGHM