Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

30 lat na baterii?

Badania nad magazynowaniem energii skupiają się głównie nad wzrostem żywotności. Ilość cykli wprost przekłada się na koszt magazynowania. W sprzedaży są dostępne akumulatory o trwałości przekraczającej 20-30 lat. Ich rolą będzie bilansowanie zapotrzebowania na prąd i zmiennej produkcji odnawialnych źródeł energii. Które baterie już mają takie osiągi?

Cena hurtowa pakietu bateryjnego do samochodu elektrycznego to już tylko nieco ponad 100$/kWh. Koszty stacjonarnych magazynów energii też spadają - Polska Izba Magazynowania Energii - PIME szacuje, że instalacja 1 MW/4 MWh kosztuje razem z gruntem i przyłączem 8-12 mln zł. Według raportu przygotowanego przez Politechnikę Warszawską, do 2030 roku cena przechowania 1 MWh może spaść poniżej 150 $/MWh, uwzględniając zużycie energii przez magazyn. To jednak zależy przede wszystkim od długowieczności instalacji. Postęp w tym zakresie oraz wzrastająca liczba strumieni przychodów dla magazynów energii może sprawić, że opłacalność przyjdzie jeszcze szybciej.

Reklama

Zielone finansowanie

- Inwestycje w zielone technologie mogą liczyć na dobre warunki finansowania w wielu bankach - mówi Krzysztof Kochanowski, wiceprezes PIME. - Sektor finansowy wie, że transformacja energetyczna jest priorytetem, a przy obecnych bardzo niskich stopach procentowych tym bardziej opłaca się inwestować długoterminowo, czyli w trwałe innowacyjne technologie infrastrukturalne. Magazynowanie energii bardzo dobrze się wpisuje zarówno w politykę klimatyczną Unii Europejskiej, jak i w Cele Zrównoważonego Rozwoju ONZ. W zachodniej Europie, Azji i USA ten rynek jest już rozwinięty, ale w Polsce też jest wiele firm, które zdecydowały się budować magazyny energii - dodaje. Firmy zrzeszone w PIME planują w ciągu najbliższych 3 lat inwestycje w stacjonarne magazyny energii na poziomie 300 MW. Według naszych danych w skali kraju do 2035 roku, jeżeli ten sektor będzie rozwijał się komercyjnie bez barier regulacyjnych, powinniśmy mieć prawie 2 GW mocy zainstalowanej w magazynach energii - dodaje.

Baterie bez kobaltu

Plany dotyczące rozwoju magazynów są bardzo duże. Polityka Energetyczna Polski zakłada w 2030 roku 2150 MW w innych niż elektrownie szczytowo-pompowe magazynach prądu. Z kolei PGE zakłada w nowej strategii, że do tego czas będzie już miało 800 MW takich mocy. Lwią część rynku prawdopodobnie przejmą baterie litowo-jonowe. Pod tą nazwą kryje się cały zespół technologii  wykorzystujących najlżejszy z metali. Najstarsze komercyjne akumulatory tego typu pojawiły się zaledwie 30 lat temu. Wciąż trwa ich rozwój. Baterie pierwszych laptopów i smartfonów zużywały się już po kilkuset cyklach. Teraz standardem jest 1000 cykli, ale wielu producentów (np. Tesla) gwarantuje możliwość ładowania i rozładowania nawet 5000 razy - to tak jakby rozładowywać je codziennie przez 14 lat. Innowacje dotyczą przede wszystkim materiału anody i katody. Elektroda ujemna jest zrobiona z węgla, zaś dodatnia może być wykonana z różnych materiałów zdolnych do wchłaniania litu. W użyciu są m.in. związku kobaltu (drogiego i wydobywanego głównie w pogrążonej w wojnie domowej Demokratycznej Republice Konga), stosowanego samodzielnie lub we współpracy z niklem, manganem lub aluminium. Zwiększenie proporcji niklu względem kobaltu pozwala zwiększyć pojemność (i obniżyć cenę), ale utrudnia zapanowanie nad stabilnością termiczną baterii.

Jakie Baterie zyskują na popularności? O ile spadła cena magazynów energii? Czy auta elektryczne będą tańsze? Jakie są najbardziej trwałe baterie? O tym w dalszej części artykułu na portalu WysokieNapiecie.pl

Bernard Swoczyna, WysokieNapiecie.pl

Najlepsze tematy

Partnerzy serwisu

PKO BP KGHM